BATUSHKA w Knitting Factory (New York)

Dwa świeże zdjęcia z koncertu na Ziemi Amerykańskiej. Dzięki uprzejmości Kolegów z USA, którzy byli na koncercie, dzięki uprzejmości jeszcze innego Kolegi. Potęga uprzejmości!

It’s nice to be nice 😉


IMG_8963IMG_8964


FOTO: MARIO

Reklamy

Metalowe kolonie dla dzieci. Czas się zbierać z tego świata :-/


Screen Shot 2018-08-06 at 22.23.24.png


Strefa warsztatu

  • Wstęp do próby – jak przygotować salę prób, żeby wykorzystać jej zalety i zatuszować wady?
  • Ustawianie sprzętu – nauczymy się ustawiać brzmienie gitary i wzmacniacza tak aby dźwięk był dokładnie taki jak chcemy, na próbach, w studio oraz na scenie.
  • Przede wszystkim gramy! Przez cały czas trwania obozu będziemy uczyć się grać na wybranych instrumentach. Przywieź ze sobą gitarę elektryczną lub basową.
  • Nauka skal – poznanie najlepszych skal do improwizacji w muzyce metalowej oraz skal orientalnych, które dodatkowo ubarwią Wasze solówki.
  • Zmiana tonacji – Utwór w innej tonacji? Utwór w dropie C? Dowiesz się: co to znaczy, jakie są różnice oraz jak to stosować.
  • Podstawy techniczne – humbucker aktywny czy pasywny? Head czy combo? Distortion czy overdrive? Jak dobrać odpowiedni sprzęt do ciężkich brzmień.
  • Growl i scream – nauka technik oraz tego jak krzyczeć tak żeby głosu nam starczyło na dwu i pół godzinny koncert.

Strefa zespołu

  • Gra w zespole – zagramy razem utwory Behemotha, Slayera, czy Mayhem wykorzystując nasze instrumenty.
  • Budujemy zespół – co zrobić, by każda próba była owocna, a grupa zgrana. Jak się wybić. Gdzie grać pierwsze koncerty, jak stworzyć własne logo, czyli FAQ każdych początkujących zespołów.
  • Koncert od kulis – jak poruszać się na dużej festiwalowej scenie? Co zrobić, żeby wydarzenie nas nie przygniotło? Kilka dobrych rad.
  • Domowe studio – kilka dobrych porad i wskazówek jak nagrywać w domu
  • Koncert finałowy – wielkie muzyczne święto dla wszystkich uczestników obozów muzycznych. Razem zagramy niezły koncert!

Strefa teorii

  • Kompozycja utworów – nauka kompozycji utworów metalowych – jak rozpocząć pisanie, skąd brać inspiracje do tekstów oraz jak wykorzystać poznane skale do solówek.
  • Must know! – nie zamykamy się tylko na Metallice ! Poznajemy I dyskutujemy na tematy różnych rodzajów metalu: Black Metal, Death Metal, Metal Core, Heavy Metal, Trash  Metal, Industrial Metal i wiele innych.
  • Historia Metalu – kto był prekursorem Metalu, jaki wpływ na metal ma Skandynawia, skąd się wziął corpse paint i dlaczego Wielka czwórka to Metallica, Antrax, Megadeath i Slayer.

Strefa metalu

  • Metal Night – projekcja godnych koncertów i kilka płyt do przesłuchania, czyli wyrabiamy sobie opinię na temat poszczególnych zespołów. Gorgoroth, Burzum, Mgła, Iron Maiden, Rage against the machine, Dimmu Borgir I inni.
  • Corpse Paint – odpowiednio dobierzemy strój oraz makijaż (i nauczymy się go wykonywać), by na scenie wyglądać równie groźnie co Ozzy podczas jedzenia nietoperza ;).

Zabierz:

Gitarzyści: gitarę + wzmacniacz, zapasowe struny, kostki, zatyczki do uszu.
Perkusiści: pałeczki, nauszniki, zatyczki do uszu.
Basiści: bas, wzmacniacz, zatyczki do uszu.

 

W turnusie V i VI realizowane są wybrane elementy programu z uwagi na krótszy czas wypoczynku.

Na luzie:

  • Wielka baloniada – turniej z balonami na wodę.
  • Wspólne ognisko z pieczonymi kiełbaskami.
  • Dyskoteki tematyczne – zabawy i tańce.
  • Pokój planszówka – zbiór kultowych gier.
  • Wielki finał – uroczyste pożegnanie obozów.

Wycieczki w programie:

Wszystkie czarownice tańczą… i nie ważne, że to nie WEEKEND ;) Opowiastki z ukrytego wymiaru: MORTUARY DRAPE. Foto/SMS/twitter/GPS-korespondencja z USA.

PythonPYTHON, lokalne nowojorskie trio muzyków, rodem z Sycylii. Inspiracje czerpią z nurtu 93. Wojek Allick jest ich mentorem. Rytualną (czytaj: muzyczną) linię okręgu wyznaczają tu: Black Hole oraz Paul Chain. O tym ostatnim nie mówi się zbyt wiele, postać owiana tajemnicą. Sami szukajcie informacji, kosztując owocu w postaci “Serpent Superstition.”


VolahnGdybyś mógł teraz napić sie wywaru z Ayahuasca, byłbyś prawdopodobnie w stanie przenieść sie w czasoprzestrzeni, do źrodła, z którego pochodzi kolejny specyfik:

VOLAHN przyjazny nie jest a jego wersja black metalu symuluje stan „złej podróży”. Wojenne hymny ku czci Quetzalcoatl, opisy krwawych rytuałów, śmierć – to tylko część zamierzchłej wiedzy Majów / Azteków i jakże wdzięczny temat dla „dźwiękowych wizualizacji” VOLAHN. Furia przesterowanych gitar, wściekły ryk, bezustanny, wprowadzajacy w dziki trans, szybko nabijany rytm. VOLAHN nie bierze jeńców, VOLAHN nie pozostawia żywych. Ofiarom wyrwano właśnie serca. Wszyscy, prawie wszyscy, sa martwi.


Mortuary DrapeGdy spoczywamy już w grobach, pochowani i zapomnieni… nasze dusze wywołuje MORTUARY DRAPE.

Jest to seans spirytystyczny. Więcej tu smutku, wzniosłości, zawodzeń, ale i melodyjnych zaśpiewów. Te ryty ku nieznanemu wykonywane są w wolniejszych tempach. Połączmy sie razem za ręce. Wskrzeszmy ducha Cultes Des Ghoules…Necromantia…Mystifier…Root…Varathron…Master’s Hammer….Negative Plane…

Mortuary Drape.


Jest to przekaz z zaświatów,
sił nieczystych deklamacje,
opowiastki o demonach, czarownicach…

 


A one wciąż dla mnie tańczą…

 



IMG_8627… i jeszcze zastępczy plakat, wykonany przez muzyka z PYTHON


mortuary-drape-volahn
… plakat z Trasy (tak w ogóle to klub Saint Vitus jest na ulicy Manhattan, w części Brooklyn, dzielnicy kiedyś zamieszkiwanej w większości przez Polonię. Teraz okolica robi się yahoo)


DSC08979… i zdjęcie z drogi


tekst i zdjęcia: MARIO

Play it loud !

Od paru dni sąsiad ostukuje ściany młoteczkiem. Wyraźnie wziął się za majsterkowanie. Może mocuje do ściany stelaż do suszenia pieluch jednorazowych? Może kryje papą „pierwszy level” łóżka piętrowego, na którego to „górnym biegunie” umieścił pociechę z nietrzymaniem moczu? …Tego wszystkiego mogę się jedynie domyślać…


aaaW obronie przed inwazyjnym i bezwzględnym sąsiadem, postanowiłem zagłuszyć hałasem swoim, kontrolowanym i dużo głośniejszym, hałasy jego. Tak by te moje hałasy zmiotły te jego i wchłonęły w swoje trzewia, niejako wbudowały. Sprzęt audio, który mam, stanął na wysokości zadania, bo BARDZO GŁOŚNO to już dawno nie słuchałem muzyki, a właściwie, tak głośno to jeszcze nigdy, na tym swoim nowym sprzęcie. Byłem wyjątkowo zmotywowany.

Stare płyty na mega petardzie odzyskały młodość a jednocześnie moim uszom ukazało sie tyle niesamowitych szczegółów, że aż sam byłem zaskoczony, jak wiele mnie omija co dzień w heavy metalu, kiedy słucham swojej muzyki normalnie, niezbyt głośno, a czasem nawet z komputera. W JUDAS PRIEST, te wszystkie solówki, dosłownie rozrywają uszy, przy VENOM „Possessed” piwniczno-cmentarny kurz dymił się z głośników. Serdecznie polecam!


„Kocham ludzi, ale kiedy jadąc pociągiem,
w przedziale ktoś zaczyna kichać — zabiłbym go”
Fiodor Dostojewski
[przytoczone z pamięci]